Welcome visitor you can log in or create an account

Nasz kilkudniowy post o wodzie

Mając nie tak znowu małe doświadczenie z postem przerywanym, zdecydowaliśmy się pójść o krok dalej. Do naszego kanonu narzędzi do budowania odporności wpletliśmy 3-dniowy post o wodzie. Głód wrażeń sprawił, że nieco go wydłużyliśmy. Dzielimy się tym, co z tego wyniknęło.

Dlaczego zdecydowaliśmy się na post?
Michał:  Ot, wyrwa w codziennej rutynie. Poza tym chęć regeneracji układu odpornościowego.
Ja: Chęć zbudowania większej odporności psychicznej poprzez doświadczanie tego, co skrajne. Myślę, że większość z nas powinna doświadczać indukowanego postem wytrącenia z komfortu, a tym samym pogłębienia samoświadomości, świadomości własnego "ja".

Ile trwał nasz post?
Michał: 4 dni.
Ja: 5 dni.

Czy powtórzymy post w przyszłości?
Ja:  Post przerywany polegający na umieszczaniu posiłków w rytmie solarnym — owszem. Post o wodzie — niekoniecznie, a przynajmniej nie 5-dniowy. Redukcja i tak już niskiego poziomu tkanki tłuszczowej to solidny argument, by ponownie tego nie robić.
Michał: Można powiedzieć, że na poście osiągnąłem stan zen. Chętnie powtórzę to spotkanie. Chciałbym, aby kolejny post trwał co najmniej 10 dni.

Dziennik

pomiar X

Dzień 1

  1. Mój dzień pierwszy jest o tęsknocie za espresso. Podwójnym espresso. Czymś więcej niż za ładunkiem kofeiny. Bo kawa to rytuał, a rytuały są dla mnie ważne. Porządkują życie. U M., oprócz niezliczonej ilości oddanego moczu — stabilnie.
  2. Post rozpoczęłam w stanie ketozy (stężenie kwasu β-hydroksymasłowego w ostatnich dniach wahał się w granicach od 0.4 do 0.9 mmol/l), w której przebywam od niemal 2 lat. Nie zauważyłam, aby utrzymujące się w tym przedziale stężenie ciał ketonowych w sposób istotny wpływało na moje samopoczucie. Do tej pory stan nieznacznej euforii osiągałam przy poziomie ketonów rzędu 2.0 mmol/l.
  3. U Michała, w dniu poprzedzającym post, poziom ketonów zmierzonych przed snem, wynosił 0.4 mmol/l. Ze względu na wymagające jednostki treningowe M. stosuje TKD (Targeted Ketogenic Diet).
  4. 

Przyjmowane tego dnia suplementy tak przeze mnie, jak i przez M. zamieściłam w tabeli poniżej.

taberla1

Dzień 2

  1. "W okresie głodu wzrasta częstotliwość i amplituda skurczów fazowych, które są opisywane jako tzw. skurcze głodowe żołądka. Uczucie głodu wiąże się ze zwiększoną motoryką żołądka w wyniku pobudzenia nerwów błędnych i podwzgórzowego ośrodka głodu". Pełnowymiarową pustkę dnia 2 bezsprzecznie umila mi Stanisław Konturek. Burczenie w brzuchu z godziny na godzinę przybiera na sile ekspresji. Mimo wszystko decydujemy się wejść do jeziora.
  2. Nasze wejście do jeziora poprzedziła 25-minutowa rozgrzewka (bieg przełajowy). W jeziorze spędziliśmy 20 minut. Drgawki pojawiły się tylko u mnie i w około 15 minucie. Temperatura powietrza wynosiła -6 °C z kolei wody: 4 °C. Prędkość wiatru wynosiła 36.5 km/h (sic!). Choć M., w przeciwieństwie do mnie nie doznał żadnych efektów niepożądanych, oboje, po powrocie musieliśmy dogrzać się ciepłym prysznicem. W drugiej połowie dnia, podczas 8-kilometrowego spaceru, M. odnotował wzmożone odczucie zimna. Kończyny M. do końca dnia pozostały zimne.
  3. Zamysł konfrontacji z jeziorem skończył się u mnie fiaskiem. Morsowanie przy niskim poziomie tkanki tłuszczowej = niska dostępność kwasów tłuszczowych = większe zapotrzebowanie na pozostałe źródła energii, to jest aminokwasy, glukozę i ciała ketonowe tak przez komórki układu nerwowego, jak i komórek pozostałych tkanek = kompensacyjna hiperfagia. Lepiej! Zimna termogeneza przy niskim poziomie tkanki tłuszczowej = zmniejszenie poziomu leptyny we krwi + wzrost greliny w warunkach ujemnego bilansu energetycznego + indukcja aktywności receptora leptyny (LepR) = kompensacyjna hiperfagia.
  4. Poziom ciał ketonowych po morsowaniu u M. wynosił jedynie 0.6 mmol/l, co mogło być spowodowane: (1) bardzo szybką utylizacją ketonów, (2) słabą predyspozycją genetyczną do ketogenezy, (3) stresem, w wyniku którego, oprócz wysokiej utylizacji ketonów, doszło do wzrostu glikemii. Jednakowoż wykluczyliśmy przyczynę 2 (gdyby M. faktycznie był niepredestynowany genetycznie do ketozy, nie czułby się dobrze tak na diecie wysoko-tłuszczowej, jak i podczas postu) i 3:

taberla2

* średnią wyciągnęłam z 3 pomiarów wykonanych rano, w południe i po południu.

5. W celu "odtrucia", oboje przyjęliśmy węgiel kokosowy. Opcja istotnie droższa, acz w mniejszym stopniu zanieczyszczona niż węgiel drzewny i od ręki niedostępna. Niestety węgiel aktywny, o który pytaliśmy w aptekach, zawierał cukier i inne niepożądane składniki.
6. Przyjmowane tego dnia suplementy:

taberla3

Dzień 3

1. Dziś po przebudzeniu żadnego praktycznie zmęczenia dniem wczorajszym. Dziś zażywam, co jest do zażycia, i staram się przetrwać. Najwcześniej o dziewiętnastej umysłowe oświetlenie przestaje się żarzyć. Cały dzień funkcjonuję tak, jak po ożywczym spacerze; w stanie łagodnej euforii.
2. Oboje czujemy się jakoś nieswojo. Jeszcze dłuższy wydaje się dzień bez wspólnych posiłków, które do tej pory wyznaczały rytm dnia.
3. Od wczoraj żywię się ideą przyjęcia egzogennych ciał ketonowych (BHB) z co najmniej kilku powodów. Interesują mnie: (1) relacja BHB-glutation w tym sensie, że BHB wpływa na poziom, aktywność oraz obrót glutationu w komórce, (2) epigenetyczne właściwości BHB, to jest wpływ na transkrypcję FOXO poprzez inhibicję HDAC (inhibicja HDAC indukuje ekspresję genów przeciwutleniających i detoksykujących, takich jak metalotioneina-1, która może prowadzić do zmniejszonej toksyczności reaktywnych form tlenu), (3) obniżenie tętna, inhibicja pobudzenia układu współczulnego i prawdopodobny wpływ na fazy snu oraz geny zegarowe. Innymi słowy, BHB przyjęte w drugiej połowie dnia (tym bardziej że ketony naturalnie wzrastają dopiero późnym południem) czy przed snem, jeśli wziąć pod lupę wpływ ketonów na AUN i GPR41, może mieć nawet większy sens niż popularna jego aplikacja, to jest przed treningiem. Wreszcie, rzecz jak sądzę kluczowa, jeśli chodzi o aplikację BHB podczas głodówki: (4) zabezpieczenie hipoglikemii; hamowanie głodu; ominięcie limitów ketogenezy bez upośledzania jej. Dodatkowa korzyść: dostarczę automatycznie 250 mg cytrynianu magnezu.
4. BHB przyjęłam około godziny 19 przed snem. 40 minut po przyjęciu zmierzyłam stężenie ketonów i glukozy. Podzieliwszy wartość glukozy przez wartość ketonów, uzyskałam wartość GKI, tj. Glucose Ketone Index. Gwoli wyjaśnienia: GKI to stosunek stężenia glukozy do ciał ketonowych we krwi. Im mniejsza wartość GKI, a zatem im mniej glukozy i więcej ketonów, tym lepiej, wszak GKI idzie w parze ze skutecznością terapeutyczną tak chorób o podłożu metabolicznym, jak i o podłożu zapalnym, co sprowadza się do takich kwestii jak, chociażby zwiększenie sygnalizacji związanej z biogenezą mitochondrialną czy stymulacją procesu autofagii.

AMPKxx

5. Mój GKI po przyjęciu BHB wyniósł 0.96, tym samym znalazłam się w strefie terapeutycznej, co skądinąd obrazuje poniższy wykres.

Gucose Ketone Index xx

6. W dniu 3 mój wynik prezentował się więc następująco:

taberla4

7. Swoją drogą zachęcam do zapoznania się z artykułem dr. Thomasa Sayfielda o wykorzystaniu GKI przez pacjentów onkologicznych.
8. Suplementacja jak niżej:

taberla5

Dzień 4

1. Tej nocy spałam płycej i krócej, to jest niecałe 6 godzin zamiast 7-8. Krzepiące jest to, że w ciągu dnia nie byłam osłabiona.
2. Ku mojemu zdziwieniu, wartość GKI, którą uzyskałam w drugiej części dnia, wyniosła 0.66. Do tej pory jakość snu miała swoje przełożenie na homeostazę glukozy. Efektem przewagi snu lekkiego (ponad połowa całego snu) były przeważnie wyższe, acz wciąż niskie stężenia glukozy w ciągu dnia i dość istotne jej wahania w oknie międzyposiłkowym.
3. Do łóżka położyłam się jak zwykle, to jest po godzinie 19. Uczucie rozedrgania (wewnętrzny spokój M. był w radykalnej kontrze do mojego niepokoju) skłoniło mnie do pomiaru ciał ketonowych, które wyniosły 5.0 (sic!). Zmierzyłam też stężenie glukozy.

ketone1

taberla6

4. U M. poziom ciał ketonowych nadal był niski. Podsumowanie dni od 2 do 4 z uwzględnieniem GKI poniżej:

taberla7

5. W ostatnim dniu postu M. odnotował wzmożoną waskularyzację. Cóż, nie od dziś wiadomo, że post wpływa na sygnalizację komórkową, między innymi w obrębie czynników wzrostowych wzmagających angiogenezę, takich jak VEGF.
6. Suplementacja:

taberla8

Dzień 5

1. Zasnęłam około godziny 22. W nocy wybudziłam się co najmniej 3 razy (zdarza się, że przy niskim tętnie mój Garmin nie koduje epizodów przebudzeń, toteż mogło być ich więcej). Moją glukozę mierzoną o poranku, jak mniemam, ominął efekt brzasku: glukoza mierzona przed snem ani drgnęła. Tego dnia nie odczułam też żadnych konsekwencji zakłóconego snu.
2. Dziś waga wskazała 55,9 kg (1,76 m), co przywołało mnie do porządku. Zdecydowałam się nie przedłużać głodówki. Rzut oka na tabelę istotnie ukazuje niemal "liniowy" charakter spadku masy ciała:

taberla9

3. U M., przy wzroście 1,95 m i wysokim poziomie masy mięśniowej wyglądało to tak:

taberla10

4. Wreszcie suplementacja:

taberla11

Kolejne dni

1. Mój pierwszy posiłek po wyjściu z postu wyglądał jak niżej. Właściwie planowałam, że będzie wyglądał on właśnie tak, już 3 dnia, gdy pojawiło się wzmożone pragnienie soli, które skądinąd utrzymywało się jeszcze kilka dni po zakończeniu głodówki. Toteż w tym czasie chętnie sięgałam po wędzone ryby (swoją drogą z czystym sumieniem rekomenduję łososia z proekologicznej fermy Jurassic Salmon).

łosoś2x

2. Uznawszy, że mój przewód pokarmowy poradzi sobie ze standardowymi posiłkami, podarowałam sobie dietę wyprowadzającą.

jaja1x

leczox

3. Fakt, że pościłam przez 5 dni, popadł w zapomnienie. Było, minęło. Dzięki temu nie miałam poczucia, że powinnam pilnie uzupełnić energię.
4. Jednakowoż w kolejnych dniach, gdy waga zaczęła spadać, w celu zwiększenia tłuszczu podskórnego zadbałam o większy wsad energetyczny. To doświadczenie przypomniało mi o projekcie Advanced Keto Resolution, podczas którego w naprawdę krótkim czasie, bo w niecałe 4 miesiące, zredukowałam 20 kilogramów, a po, na overfeedzie dodatkowe 2.

 

3 komentarzy

  • melchior
    melchior sobota, 07, kwiecień 2018 20:32 Link do komentarza

    O co chodzi z tym węglem na głodówce?

  • Ania
    Ania sobota, 31, marzec 2018 16:37 Link do komentarza

    Ja próbowałam w tym roku znowu postu (było 36 godzin) i znowu czułam się fatalnie mimo dobrego przygotowania :(

  • Renata Monique
    Renata Monique środa, 28, marzec 2018 08:51 Link do komentarza

    Solidna inspiracja dla innych! ????Wielkie dzieki za szczegolowe sprawozdanie!

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.